Yutube Pl
January 21, 2010
Kochaja ciebie Nie wiem. Pierwszy dzien tourne jest zawsze najciezszy. Lola, obawiam sie, ze bedziesz musiala odwolac nastepne wystepy -Dlaczego? Pewna pani poprosila o ratunek złoto srebra dla duszy jej syna. WEJSCIE DO PIEKlA, POlUDNIOWA cena palladu STREFA Nazwisko? -John Filipowsky, oczekuje złota dolar powaznego przydzialu. Krag 33, Nielegalni imigranci Nastepny JACK DAVENPORT Piekielny złote dolar Konsultant No i poszlo, przynajmniej dla tych, ktorzy kipneli przed 12.00 Jak tak cena platyny dalej pojdzie, cena sklep nie wiem czy kuzynka da sobie rade Sir? Tak złota pallad jak mowilam Slyszalem Nancy, uncja dolara slyszalem Henry, czy sa juz jakies wiesci od mojej kuzynki? cena sztabki Przykro mi. zadnych Sir. Wszystko po staremu, ale zgadzam sie z Nancy Wszystko wskazuje na to, ze w koncu wygralismy. No tak, na to wyglada Cos jeszcze? Zarzad chcial przedstawic dwie propozycje do rozwazenia No i co to jest, jaka jest złoto jubilerska pierwsza? złota srebro ceny srebra Pierwsza dotyczy jednego ze skazancow Johna Filipowskiego Myslelismy o tym aby powierzyc mu jakies odpowiedzialne zadanie Ma wysmienite złoto palladu diabelne doswiadczenia Wykluczone, wykluczone! Wiesz,ze nie przyjmuje zadnych rekomendacji Co jeszcze? Pomyslelismy takze, ze moznaby takze rozwazyc zainstalowania klimatyzacji w biurze. Zdaje sie, ze obecnie bedziemy tam spedzac znacznie wiecej czasu. uncja skup Panowie,panie pozwolcie sobie przypomniec, ze jestesmy w Piekle. Zainstalowanie klimatyzacji nie byloby nielegalne, ale nieestetyczne A poza tym, pomysleliscie, co by ludzie powiedzieli gdyby sie o tym dowiedzieli? Zrobilibysmy z siebie durniow, nie uwazacie? Tak? Sir, wlasnie złota pallad sie dowiedzialam, ze kuzynka wyslala swa agentke na Ziemie. złoto jubilerska No to i my wyslemy cena trojańska nasza najlepsza agentke na Ziemie. Wyjde na chwile rozprostuje kopyta, jesli wybaczycie Co do agentki, mam ja sama wybrac? -Nie, złote sklep a dlaczego? Cholerny obcokrajowiec. Czesc Many – Wygrales? Odkad odeszlas, niczego nie wygralam. Many, ceny kupno wrocilam, ale jesli masz tak złota sklep dalej sie Many cena platyny złote NBP ! Many, Many, ceny orzeł Many! Ciesze sie, ze wrocilas cena dolar Lola. “Dla mojego kochanego syna Manyego” Krag 22, PIEKlO 7 podwojnych cheesburgerow, 8 srednich i 15 frytek Jak sie masz cena kursy slicznotko? Boze, czy tu zawsze jest tak? Zawsze, 24 godziny na dobe,7 dni w tygodniu, 365 dni roku, Wiec lepiej zaczniej sie przyzwyczajac A ile ci dali? -W tym kregu? 50 lat. To cena gold jeszcz uncja lokacyjne nic.Siedze tu dluzej. No co jest kurwa z tymi frytkami?! -Juz ide! Posluchaj suko, powiedzialem przypieczony hamburger, nie spalony. Gdybym chcial spalonego,to bym takiego zamowil. Zaraz przyniose drugiego. -Nie ma złoto sklep “zaraz przyniose drugiego”. No i nadal tu sterczysz, za kazdym razem jak przychodzimy robisz to samo, a my mamy tylko 5 minut aby cos zjesc Nadal tego nie zalapalas? -Zalapalam -Chyba dopiero jak cie przelece. Nikt nie bedzie złoto lokacyjne mnie dymal, chyba złota skup ze ja. Ty maly zasrany gnojku! Odbedziesz pszyspieszony kurs obslugi złote skup klientow, suko.
Nancy chce złote USD sie z toba widziec Nancy Saint Claire? Nie pytaj dlaczego, ale wyglada na to,ze szef przydzielil ciebie do duszy tego boksera No złoto trojańska na to wyglada Bede szczera, przejzalam twoje akta, złoto PLN i to jakies nieporozumienie. Wedle mojej opini, jestes najgorsza agentka jaka kiedykolwiek mielismy. Nie masz zadnego doswiadczenia,jestes glupia,arogancka. -Wiem. Staraj złote dolar sie nie spieprzyc tego zadania, rob co trzeba, bo jak nie to po powrocie złota inwestycyjne zajme sie toba osobiscie Tutaj sa akta złote sztabki tego boksera, dobrze je przejrzyj Widzisz, sprawy teraz wygladaja inaczej. -Ja jestem John Filipowsky. -Nie nazywasz sie juz złoto srebra John Filipowski. Teraz jestes nielegalnym imigrantem i nie masz ani dokumentow ani pieniedzy. I jednej tylko rzeczy nie beda mogli ci odebrac-inicjatywy. Kiedy wyruszam? No jeszcze pobedziesz pare dni tutaj A co z moim podaniem o przeniesienie? -Znasz zasady, podania i apele mozna skladac bedac w Kregu cena platyny 10. Jesli tam dotrzesz, a szczerze w to watpie-wtedy złota dolar porozmawiamy. złote dolara Henry bedzie cie nadzorowal. -Znamy sie.Pracowalismy juz razem. Cudowana pogoda, nie uwazacie? Nie chcialem przeszkadzac. Chcialem tylko zyczyc naszej agentce powodzenia. Uwazaj na siebie.Powodzenia złoto platyna Do zobaczenia pozniej! To bedzie twoja rywalka. <
Wiem, ze.. nie widzielismy sie od uncja jubilerska dawna. złota kurs Twoja kuzynka, Carmen.
No nie mow, ze mnie nie pamietasz! jestem twoja kuzynka, Carmen. Zmienilas sie, no złoto kupno nie? – Moze buziaka? złote sztabki – Pewnie. ceny USD Pomoge ci. cena platyna Wejdz. Moja kuzynka Carmen. Zostanie na pare dni. Spokojnie Nie chcialam cie wystraszyc. złote PLN Nie do wiary, jak ceny kupno sie zmieniles. Kto by pomyslal, ze to ta sama osoba ze zdjecia? To juz nie ta sama osoba. To bylo pietnascie lat temu. Many pokazal mi jak mam boksowac, złote monety prawda? Many! lokcie do siebie! Zapomnialas czego cie uczylem? Przestancie ceny pallad sie wyglupiac! złota palladu Doktor zakazal mi boksowac. Cos jest nie tak z moja glowa. na Boga, Many, Tak mi przykro! ceny trojańska A tak chcialam zobaczyc jak boksujesz. Do diabla! Gdzie mam to polozyc? – Do albumu. – A gdzie to? W regale.
Wloz do złote dolara zielonego. Na pierwszej stronie znajdziesz miejsce.
Nie dasz rady nawet pieciu minut. lokcie uncja USD do siebie! Nie zapominaj o tym! W razie czego to mnie nie ma .
a nie ma mnie bo jestem chory albo przemeczony W razie czego uzyj tego klucza i podazaj za wskazowkami. Jack Davenport. Jak moja matka? Ostatnim razem jak ja widzialam wygladala dobrze Ma pewne klopoty, ale swiergocze jak dawniej fine4673gold Nie widzialem jej od siedmiu lat Wiem Czy wspominala o mnie? Nie, wlasciwie to ceny inwestycyjne nie wspomniala o tobie Odkad odszedles nigdy tego nie zrobila Nigdy? Nigdy. O co chodzi? Lola, jesli zrobilabys cos zlego ceny USD komus kogo naprawde kochasz, co ceny kursy bys zrobila aby wybaczono ci? – Porozmawialabym z nia. – Nie moge. Ona tu nie mieszka Moglbys napisac list.
Almi Decor
December 12, 2009
Ponizenie? Zwiazek glupiej, nieslubnej corki z szanowanym farmerem! Jest corka szlachcica. Rodzice nie planowali wprowadzic jej do towarzystwa. Porzucili ja u pani Goddard. Jej przyjaciolom i jej samej to wystarczalo.
Pani napelnila ja pycha. Proznosc sprowadza slabe umysly na manowce. Zapomina pan o jej urodzie i dobrym charakterze, a mezczyzni cenia te cechy. Ale ci rozsadni nie chca glupich zon. Lepiej juz nie miec rozumu, niz zle go uzywac jak pani. Oszczedz, pani, moje psy. Nie ma co dluzej o tym mowic, bo tylko sie zirytujemy. Herbata jest gotowa.
Napijmy sie. Widze, ze swata ja pani z kims innym. Ale jesli to pan Elton, to szkoda sil. Duchowny nie ozeni sie pochopnie z osoba nieznanego pochodzenia. Kiedys, w meskim towarzystwie, opowiadal o siostrach z Bath. Kazda z nich ma 20 000 funtow. Elton moze gadac sentymentalne frazesy, ale postapi rozsadnie. Gdybym miala na mysli p. Eltona, otworzylby mi pan oczy. Ale chce tylko jej dobra. Dosc tego! Brawo! Dziekuje, Charles. Panie Elton Harriet zbiera szarady. Pan na pewno jakas wymysli. Nie jestem dosc bystry. Mnie pani nie prosi o zagadke? Pan sam jest zagadka. To dla pana zbyt latwe. Dzien dobry, panno Woodhouse. Dzien dobry, Piotrze. To od pana Eltona. Chyba cos wiecej niz szarada. To o rekinach? Czemu akurat o rekinach? Cala drze. Co ona znaczy? Razem ja rozszyfrujemy. Do panny Mozemy dopisac: Smith. Pierwsze wyraza pozycje tego, przed czym jest cos innego. Chodzi o slowko za. Za. Drugie sa niskie lub wysokie, powietrzne nigdy morskie. Syrena? Tryton? Czy kiedys sie dowiemy? Loty, kochanie. Chodzi o loty. Teraz najlepsze. Lecz polaczone Trzeba je polaczyc. Loty i za Zaloty! Pisze o zalotach? Nie ma juz watpliwosci. Pragnie ciebie. Musi tylko miec okazje, by ci to rzec. Musicie zostac sami. Czytajmy od nowa. Gdyby pan Knightley mogl to przeczytac! Dzien dobry. Dzien dobry, panienko.
Jakze sie pani miewa? Nie moge narzekac.
Nie lepiej? Przykro mi, ze nic nie pomoglam. Boje sie zaszkodzic chorym. Drobiazg. To dom pana Eltona. Gdybym miala pretekst, zeby tam wejsc! ze tez pani nie jest zamezna! Nic mnie do tego nie sklania. Nie brak mi niczego, a dla zadnego mezczyzny nie bede tak wazna jak dla ojca. Ale zostac stara panna jak panna Bates Tylko ubogie stare panny sa tak zalosne. Zamozne, samotne niewiasty budza szacunek. Pan Elton! Panna Woodhouse! Panna Smith! Co za szczescie! Szedlem do Clarkow. Bylysmy tam. Przylaczylam sie do Harriet. Moge panie odprowadzic? Oczywiscie. Opowiedz, co robilas u Clarkow. Staruszce bylo zimno, wiec p. Woodhouse Patrzyla, jak Harriet ogrzewa staruszke kocem i dobrym sercem. A jak bylo z zupa? Z zupa? Przepraszam. No nie wiem Prosze sie nie wstydzic. Podgrzalam troche Zupy? Ojej! Sznurowadlo. ldzcie panstwo, ja zaraz dolacze. Nakarmilam ja, a potem podnioslam, przenioslam Na fotel? Dzien dobry. Dokad idziesz? Do miasta.
Po rosol. Moge isc z toba? Musimy tak pedzic? Mama kazala. Zagramy w cos? Powaznie? Przysiegam. To cudownie. Uwielbiam Czyzby oswiadczyny? Uwielbiam seler. A co podano? Seler, oczywiscie! Uwazaj, Emmo. Dziecko moze byc chore. To moze byc rodzinna pieknosc. Trzeba bylo przywiezc ja wczesniej. Rozkosznie wyglada w ramionach ciotki. Udana z nich para. Prosze traktowac doroslych tak jak dzieci, a pogodzimy sie. Zawsze sie spieramy, bo J A bladze. Ciekawe. Nie ciekawe, ale prawdziwe. Moze to roznica wieku. Jestem od pani starszy o 16 lat. Ma pan przewage. Ale czy uplyw 21 lat nie zlikwidowal roznicy? Zmniejszyl ja. Nie klocmy sie wiecej, droga Emmo. Bardzo chetnie. Oboje mielismy dobre intencje. Oby pan Martin nie byl bardzo zawiedziony. Przezyl wielki zawod. Przykro mi. Podajmy sobie rece.
Kolacje podano. Janie! Siostro, kiedy poznamy panne Smith? Bedzie z nami u Westonow w Wigilie. To beda dla niej wazne swieta. Nie moge sie doczekac.
Przyjecie to nic, ale Wigilia A panna Smith? Mam smutna nowine.
Filmy Romanse
December 11, 2009
3,2,1, teraz. Jezu, nie wierze w to. Co znowu, Witherspoon? Zostawilem zegarek w barakach sierzancie. Synu, nie oddychaj tak czesto to pozyjesz dluzej. Niezla robota Spoon, frajerze. Wyjales mi to z ust. Zaraz bedziesz wyjmowal z ust mojego trepa ty lysy palancie! Oh, to wszystko jest do dupy. Najwazniejszy mecz w moim zyciu jest dzisiaj wieczorem a ja wlocze tylek zamiast siedziec z szesciopakiem przed telewizorem. Tak, coz po to jest Armia. Hej, to mecz NiemcyAnglia czlowieku. Prawdziwa futbolowa wojna! No coz, nie ma nic takiego jak to, prawda Joe? To tylko cwiczenia. Prawie jak na smierc i zycie. Nie stawiaj na to Joe, zabijasz mnie swoim gadaniem! Jesli w ogole sluchales na odprawie Kirkley wiedzialbys przeciwko komu walczymy na tych malych, nieszkodliwych cwiczeniach. No i kto to jest? Sily specjalne, lamo. Pieprzyc ich! W porzadku. W porzadku. Teraz sluchajcie, powiem to szybko i przejde do sedna poniewaz ,jak wy wszyscy chce wrocic do domu wskoczyc do cieplego lozka z ladna goraca kobieta i obejrzec mecz. Planuje pan strzelic gola sierzancie? Tak, no coz, prosze pamietac, zeby nie faulowac na jej polu karnym.
W porzadku, przestancie.
Teraz, jesli chodzi o obecna chwile, jestesmy 50 kilometrow za linia wroga.
Jesli nawiazemy kontakt oczekuje od was zebyscie pokazali na co was stac Chociaz strzelamy slepakami to nie znaczy, ze musimy byc grzeczni. Zatem nie zapomnijcie naciskac na spust. Macie walczyc jak tygrysy macie im powybijac zeby a jak nie, to gwarantuje ci Joe ze beda jesc twoje jaja na sniadanie, sloneczko! Gotowane na twardo czy smazone sierzancie? Jajecznice. Trzymaj Spoonie. O, madrze. Poniewaz jest ladny i nowy to nie znaczy, ze jest cos wart. Pamietaj chce go z powrotem, synu. A co z panem sierzancie? No coz, bede liczyl. W porzadku Coop, co tam masz? Jestesmy tutaj. Linia frontu jest tutaj. AWAC zglosil pozycje wroga tu, tu i tu.
Z daleko wysunietymi patrolami pomiedzy tymi przednimi bunkrami kontroluja caly teren, nawet mysz sie nie przeslizgnie. Ale jest jeden wyjatek. Tutaj. Rzeka przecina ich linie w wawozie glebokim na 3040 stop jest pewne, ze beda tam patrolowac, ale jesli pojdziemy tam noca idac ostroznie i nie bedziemy sie przejmowac zamoczeniem sobie stop to mysle, ze moze nam sie udac. Po cholere ci to? Oh,z moim szczesciem potrzebuje wszystkiego, co mi moze pomoc. Wiem, ze uwazasz, ze miales pecha, nie dostajac sie do nich, ale musze powiedziec, ze nie jest przykro z tego powodu. Druzyna bylaby bez ciebie gorsza, stary. Wiesz to bylo cos, co musialem zrobic. Dla siebie. Sluchaj, wszyscy ludzie, ktorzy szukaja klopotow to kamikaze chodzacy w chwale chloptasie i pieprzeni komedianci! Posluchaj mojej rady, badz cierpliwy. W porzadku, paniusie pakujcie swoje klamoty wrzuccie swoje mozgi na pierwszy bieg, i zacznijcie sie rozgladac. Spoonie, idziesz na czacie. Terry, Joe, idziecie na ogonie. Podaj tutaj Cooper, na moja glowe. Palant. Nie moge uwierzyc, ze trace przez to mecz. Joe, jesli sie nie zamkniesz, przysiegam, ze sam cie zalatwie! Ruszac sie! Nic nie mowilem sierzancie.
Gdzie do diabla jestesmy teraz? Slyszalem niezla historie o tym miejscu. Jaka? Ludzie tutaj znikaja. Caly czas to sie zdarza.
Wciskaj ten kit, komu innemu. To prawda.
W zeszlym miesiacu mloda parka lazila po tych lasach. Gdzies niedaleko stad rozbili oboz. W nocy cos sie stalo. Ratownicy znalezli pozostalosci obozowiska kilka dni pozniej. Namiot byl w strzepach a wszedzie byla krew. Papiery mowia, ze to byla jakas bestia podobna do Bestii Z Bodmin Moor. Miejscowi mowia, ze to byl jakis wariat, ktory nawial z psychiatryka. Ale nikogo nie zlapano wiec nic nie mozna udowodnic. Kazdego roku pojawia sie tu coraz wiecej ludzi. i cos jakis czas ktos nie wraca. zadnych sladow, zadnych cial po prostu znikaja. I wiecej nikt ich nie widzial. Zawiadom baze.. Powiedz im, ze stado zmierza do owczarni. Broadsword do bazy. Powiedz Bruce, co ciebie przeraza? Samoniszczaca sie natura czlowieka. Pieprzysz.
Tak myslisz? A ciebie Spoon? Kastracja. Z tym sie nie bede spieral. Joe, tylko jedna rzecz mnie przeraza. Rzuty karne. Tak myslalem. A ciebie Terry? Ogladanie rzutow karnych razem z Joe. A co z toba Coop? Pajaki i kobiety. I kobietypajaki. Chcialbym wiedziec, co przeraza sierzanta? Spadaj czlowieku, sierzanta nic nie przeraza! Oh, nie bylbym taki pewny. Coz, mysl, ze nie zobacze wiecej zony przeraza mnie jak nie wiem co.
I rzeczy, ktore przyprawiaja cie o gesia skorke na karku.
Praca Lublin
December 11, 2009
Popełniłem błąd. Błąd? Miałem dla niego matkę ale zadała się z jakimś ramolem. Mały ciągle siusia i wymiotuje. Jest jak cocker spaniel. Niech lepiej wraca do matki. Ona wczoraj umarła, panie Gerrity. Miała raka. Przeczuwała, że jej czas nadchodzi.
Chciała, by jej syn był z ojcem. Zawiń. Ciągnij. Jeśli nie chce go pan zabierzemy go. Ale trafi do domu dziecka. Do sierocińca? My ich tak nie nazywamy.
Udało mi się. Zawiń, zawiąż i pociągnij. Rzeczywiście. Gratuluję, mały. Nauczyłem go. Wracaj tam, dobrze? – Zadzwonię do Domu Heatherton.
– Zróbmy tak. Zostanie, póki nie znajdzie się nowa rodzina. Nie wiem. Muszę wziąć pod uwagę dobro dziecka. Sam pan powiedział, że kiepski z pana ojciec.
Będzie miał lepiej ze mną niż w sierocińcu. Też nie chciałbym go tam umieszczać. Udajmy, że wcale pana tu nie było. Dam znać, gdy znajdę odpowiednią rodzinę. Świetnie. Nie chciałbym tego żałować. Dokąd idziemy? Muszę zadzwonić. Zaczekaj chwilę, dobrze? – Zapłaci pan za rozmowę? – Twój synek. – Zgadza się pan? – Oczywiście. Tato, jak tam na Florydzie? Nieżle. Matka spiekła się, grając w tenisa. – Mam ciekawe wieści. – Co takiego? Adoptowałem syna. O czym ty, u diabła, mówisz? Mówię, że jesteś dziadkiem. Gratuluję. Kto by ci dał dziecko? Opieka Społeczna.
Idioto. Lepiej go im oddaj. Jego mama Zaczekaj. Pobaw się z gołębiami. Próbowałem go oddać. Ale jakoś nie mogę. Pomóż mi.
Jest kiepsko. Vanessa odeszła.
Nie wiem, co robię. To oczywiste! Dzieciak jest przy mnie. Nie odchodzi ani na krok. Nie ma mowy o żadnej prywatności. Wpadłem. Oddaj go, zanim i jemu zrujnujesz życie. Wielkie dzięki. Będzie mu tam lepiej.
Będę lepszym ojcem niż ty! Bzdura! Myślisz tylko o sobie! Teraz myślę o tobie, bo bulisz za tę rozmowę! Zjedzmy coś. Nie udało się z Vanessą. Odbiło jej. To nie twoja wina, jasne? Wiem, że myślałeś, że jedziesz do swojego taty. Ale raczej nic z tego nie będzie. Czemu? Nie wiem. Prawdziwi ojcowie nie są tacy idealni. Mój to kompletny świr. Zawsze mówił mi, co mam robić. Na nic nie pozwalał.
Wielu ojców jest takich. Dlatego ludzie wyrastają na wariatów. Popatrz na niego. Pewnie był kiedyś grzeczny. Ale tata pomieszał mu w głowie. Jetsi wygrali mecz? Olewam to. On nic ci już nie zrobi.
Niby, kto? Wiesz. Frajer. Wściekaj się na ojca, nie na mnie! Ja ci wybaczam! To prawda. Nienawidzę mojego ojca. Ja nie będę taki. Nie chcę cię kontrolować. Lubisz swoje imię? Chyba tak. Chyba? Trzeba lubić swoje imię. Przecież zawsze będziesz je miał. Jakie byś wolał? Frankenstein.
Dobra, zgoda. Dla mnie jesteś Frankenstein. Pobawisz się w kałuży? Jazda. Od teraz robisz to, na co masz ochotę.
Pokażę ci kilka fajnych rzeczy. O to chodzi. Stój tam. Nie bój się. Idzie prosto na ciebie. Dobra. Podnieś głowę. Bez żartów. Może być? Chcesz w tym wyjść? Niech będzie.
Powodzenia na ulicy. Tak się blokuje. Jesteś Willie Randolph. Ten chwyt wykonywał Jay Strongbow. Połóż tu rękę. Wsuń tam rękę i spróbuj zacisnąć chwyt. Czekaj, pokażę ci. Rzucasz go na liny. Wraca Łapiesz go i robisz chwyt. Zaciśnij. Powoli go powalasz. Naciskasz. I zasypia. Widzisz? Obudż się. Będziesz jedynym dzieciakiem z procą w twoim wieku. Pobaw się. Postrzelaj do puszek po piwie. Podoba ci się? Sonny, chodż tu! Co jest? O co chodzi? Daj mi to. Idż do pokoju. Albo rób, co chcesz. Ubawimy się. Zdenerwowany? Nie? Ale jesteś przejęty. Śmiało. Wspinaj się. Będą cukierki. Cześć! Jest Halloween! Masz tu debiutanta! Zrób, co należy. Chcemy cukierków! Zaczekaj tu chwilę. Nie odchodż. Tak jest. Kompakty. Podobają ci się? Nie podoba mu się. Co jeszcze masz fajnego? Pięknie. Bez kiwania.
A ''Wesołego Halloween''? Dziękuję. W przyszłym roku bądż przygotowany, głupku. Co on ma na sobie? Nosi to, co chce. Te buty są super. Chyba należą do Kevina. Zjem hot-doga z musztardą i pieroga.
Frankenstein, a ty? 30 torebek keczupu. Dobra. 30 torebek keczupu. Niezły cios. Frankenstein. Zrób to, czego cię nauczyłem. Nauczył się w 20 minut. To cwaniak. – Uwielbia keczup. – Jasne. To nowe metody wychowawcze. Żadnych nakazów. Sam decyduje. To novum. – Wariujecie cały dzień? – Mniej więcej. Skakaliśmy po drabinkach. Podciągnął się 8 razy. Ja bym nie mógł, mam za chude ręce. Nie są takie chude. Julian, co robisz jutro? Chcę iść do szkoły. Nie zmuszam go. Sam decyduje. Świetny pomysł. Idziesz w poniedziałek.